• Wpisów:30
  • Średnio co: 94 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 13:12
  • Licznik odwiedzin:25 843 / 2926 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Obudziłem się na poboczu
w państwie darmowych dziwek..
 

 
Był czas
Kiedy miałem złamane serce
Miłość nie była moją przyjaciółką
Ale role się odwróciły
Bo moje i ich drogi rozeszły się
Ten rodzaj miłości był zabójczy

Płakałem, kiedy cie poznałem
Teraz próbuję zapomnieć o Tobie
Twoja Miłość do Słodkie Cierpienie
Płakałem, żeby cie zdobyć
Teraz umieram, bo zostawiłem cie
Rob Dalej, do, co mi robisz
 

 
Nie mam siły na zabawę w przyjaźń..
 

 
Czy warto było szaleć tak - przez całe życie?
Czy warto było starać się - jak ja?
Czy warto było kochać tak - aż do bólu?
Czy mogę odejść sobie już?
 

 
Chodzę i pytam:
Gdzie jest moja szubienica ?
 

 
Nie mogłabym o Tobie zapomnieć jak o własnym istnieniu .
 

 
Nie chciałam umrzeć, jedynie prowokowałam śmierć. Nie otrułam się. Bóg umiera, jeśli go nie kochamy, ale ja nie umarłam, choć nikt mnie nie kochał.
 

 
Poroniłam nadzieję
Niewinna
Ufna
Odeszła do swojego nieba
 

 
Dziś we mnie zielono,
by nie spłoszyć koloru
wstrzymuje oddech
 

 
Udawaj,że mnie kochasz,
nie rozczarowujmy świata.
 

 
Pożądaj mnie.....
zachłannie,
płomiennie,
pożądaj mnie dłońmi,
ustami,
ciałem,
przyrodzeniem.
Pożądaj mnie.....
w myślach,
snach
i na jawie.....
 

 
Kocham ciebie,choć mnie zabijasz.lecz czy mogę wybaczyć ci,to,że zabijasz siebie ?
 

 
Cicha miłość przegrała..
 

 
Jestem tą sentymentalną idiotką,
która odda miliony za Twój uśmiech.
 

 
Potrzebuję twojego bijącego serca
obok mojego - jestem zakochana.
 

 
Nim powiesz KOCHAM pomyśl czy potrafisz
 

 

lubię takie pieprzone, drobne rzeczy,
Jak trzymanie za rękę i szczery uśmiech.
Chcę po prostu,
Aby Ktoś umiał wytrzymać ze mną,
A ja z Nim.
 

 
-Dobranoc. Obudź mnie jak pokochasz.
 

 
Dawne marzenia, to były dobre marzenia
i choć się nie spełniły,
cieszę się,że je miałam .
 

 
Przymknęła oczy,przyciskając
policzek do dłoni ukochanego.
poczuł spływające łzy.
Łzy ze snu.
Ale one były przecież prawdziwe.
Ona była prawdziwa.
 

 
Pierwszy raz, kiedy ją pocałował
wstrząs oszałamiającej słodyczy,
kiedy ich usta się spotkały.
A potem wstrząs po wstrząsie,ale na jakimś głębszym poziomie.
Jakby sięgała do samego
dna jego duszy,dna o którym sam niemal zapomniał.
 

 
Napis kredką
Kocham Cię
Z ust zrywają się słowa
Z dachu przygnało dwa ciała.
Znowu ściana
Jestem w domu dla wariatów.
 

 
Stoję nerwowo bawiąc się kosmykiem swoich włosów.
Nasze spojrzenia się spotykają,a ja powstrzymując oddech, spuszczam wzrok.
Moje serce na kilka sekund staje,a tętno cichnie.
Taka kilkusekundowa śmierć jest niezwykła.
 

 
Jestem tą sentymentalną idiotką,
która odda miliony za Twój uśmiech.
 

 
Ludzie mówią,że jak raz będziesz
miał złamane serce,
później będziesz się bał.
Ale ja "nie boję się" nas.
 

 
Wzięła do ręki długopis. Chciała stworzyć coś wyjątkowego. Patrzyła na kartkę, a widziała jego. Nie, nie będzie o nim pisać, to śmieszne. Ma dziwny uśmiech, smutne oczy i zaspany głos. On nie jest ciekawy. Odłożyła długopis. Zaparzyła herbatę. Czemu wciąż krąży myślami wokół niego? Poparzyła sobie wargi, te same, którymi chciała go dotknąć. " 'Mam sparaliżowane usta' jak w piosence "- westchnęła jakoś ciężko. Dziś nic już nie napisze. Dziś będzie się zastanawiała jak on smakuje. A jutro, ' jutro jest takie dalekie' - zanuciła i zdała sobie sprawę, że jej życie jest piosenką. Zostawiła niedopita herbatę i poszła rozczesać włosy, których kolor on tak lubił.
 

 
Całowali się bezwstydnie siedząc na krawężniku najbardziej ruchliwej ulicy.
Widzieli ich wszyscy- a oni tylko siebie.
 

 
Mimo wszystko zawsze będę Cię kochać.
nawet będąc żona innego.
Kogoś takiego jak Ty
spotyka się tylko raz w życiu.
Zmarnowałam szansę.Muszę pogodzić się z porażką.
 

 
Chciałabym Cię poznać dotykiem,
chciałabym,żebyś przyszedł w nocy,
pochylił się nade mną śpiącą
i znowu odszedł jak Księżyc.
Przestałabym się wpatrywać
w nieruchome okno,
i usnęła wtulona w zapach po Tobie.
 

 
Dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła rytm serca
rozdrażniła mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
ODESZŁA